Wspinamy się mozolnie i osągamy punkt widokowy, z którego widać ostatnią jeszcze panoramę okolic Queenstown i jeziora Wakatipu. Dalej kręty zjazd w dół i przed nami pojawia się piękne jezioro Wanaka. Z jego brzegów podziwiamy majestatyczny Mt.Aspire. To wokół tego poad trzytysięcznego szczytu znajduje się kolejny park narodowy.
Droga prowadzi wzdłuż jeziora Hawea, by znów powrócić do jeziora Wanaka - po dorodze liczne punkty widokowe ułatwiają zrobienie pamiątkowych zdjęć.
Wjeżdżamy do lasu deszczowego i rozpoczynamy 30-minutowy spacer ścieżką prowadzącą do Blue Pools, miejsca gdzie rzeka Blue River łączy się z rzeką Makarora. Do celu prowadzą dwa mostki wiszące. Mniejszy z nich ma ograniczenie tylko do 10 osób i mocno się chybocze, co dodaje adrenaliny przy przechodzeniu.
Woda w potokach jest krystalicznie czysta, a w głębszych miejscach przybiera kolor ciemnego błękitu. Szkoda że jest tak zimna, bo można by zażyć ciekawej kąpieli. Na dnie rzeki dostrzegamy pstrągi, więc można by też powędkować - nie wiemy tylko czy to legalne w parku.
Zatrzymujemy się przy kolejnych punktach widokowych - wodospady, rwące potoki, bujny las a powyżej góry i śnieg. Stanowczo stwórca nie oszczędzał w środkach tworząc te okolice. Wreszczie docieramy do Morza Tasmana w okolicy ujścia rzeki Haast. Robimy krótki spacer po plaży i nagle w wodzie widzimy jakieś trzy duże cienie. Dla mnie to delfiny, ale Franek twierdzi że coś innego - co??? Dobrze, że fale były wysokie i nikt z nas nie wszedł się kąpać.
Docieramy do miejscowości Fox Glacier - tu mamy kolejny nocleg. Miasteczko jest malutkie, ot kilkanaście budynków przy głónej drodze, głównie nastawionych na turystów: sklepiki, restauracje, punkty oferujące loty helikopterem na lodowiec. W miejscowości jest też kilka hotelików i moteli, w tym nasz. Ciekawostką jest punkt skupu skórek oposów (posum) - zastanawiamy się nad tą metodą zrobienia majątku.
Do lodowca jest stąd ok.4-5km. a od kończącego drogę parkingu trzeba jeszcze podejść 30 minut pieszo, by znaleźć się przy czole lodowca - no ale to cel na jutro.
Franek jest zaniepokojony wyglądem chmur - zwiastują najpewniej deszcz.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz